Uncategorized

INSTA GLAM WEDDING VIBES tylko ślubna? Recenzja palety Miyo X BeautyVTricks

Premiera nowej palety “Insta Glam Wedding Vibes” od MIYO we współpracy z Vanessą BeautyVTricks przetoczyła się jak burza i udało mi się ją dostać dopiero w nowej partii dostępnej od listopada 2020. Pierwsze recenzje były obiecujące więc z ciekawością i radością zabrałam się do testów. Zapraszam więc do recenzji!

Opakowanie

Paleta Insta Glam Wedding Vibes przychodzi dobrze zapakowana w papierowy kartonik, a same cienie chroni dość standardowa plastikowa osłonka. Z tego co pamiętam, poprzednie palety we współpracy z Vanessą są wersjami limitowanymi i przypuszczam, że z tą jest podobnie.

Znajdziemy tu 25 cieni w gramaturze 1,3 g/cień a jej koszt to 120 zł. Po przeliczeniu, cena pojedynczego cienia w palecie to 4,80 zł.

Mamy 14 cieni matowych, 10 błysków i uwaga – 1 brokat, który się NIE sypie przy aplikacji (bardzo wygodny w użyciu). Do tego duże lusterko – spokojnie zrobimy cały makijaż stawiając paletę na toaletce/parapecie/dogodnym dla nas miejscu. Dzięki temu nadaje się też na wyjazdy i ewentualnie do kufra chociaż nie można ukrywać, że sama paleta jest spora. Jednak jeśli lubicie mieć duży wybór w jednym miejscu to spokojnie można pakować. Biały kartonik w środku można zabrudzić, szczególnie niektórymi, ciemniejszymi cieniami np. Majorką, ale bardzo łatwo go doczyścić chusteczką albo po prostu palcem. 

W środku, paleta prezentuje się w ten oto sposób:

paleta wedding vibes BeautyVTricks Vanessa
Paleta Wedding Vibes – cienie

Swatche

Cienie w palecie są ułożone od jasnych do ciemnych, co znacznie ułatwia pracę. Do tego ich kompozycja bardzo cieszy oczy (szczególnie na te piękne błyski!), więc teraz przedstawiam Wam swatche:

paleta wedding vibes BeautyVTricks Vanessa swatche Sth New
Sth New – Jedyny brokat w palecie. Cudownie sprawdza się jako topper
paleta wedding vibes BeautyVTricks Vanessa swatche
Sth Borrowed – Kremowa biel (bardzo jasna!) o idealnym kryciu, można nią rozjaśnić wewnętrzny kącik na matowo 😉
Honeymoon – Mat. Przejściowa, zgaszona morela
Flower Girl – Mat. Pastelowy, jasny róż
paleta wedding vibes BeautyVTricks Vanessa swatche
Maid Of Honour – Mat. Przybrudzony róż (idealny do dziennych, romantycznych makijaży)
Guest – Mat. Piękny, fuksjowy róż (intensywny!)
Wedding Dress – Srebrny błysk z różowymi drobinkami
paleta wedding vibes BeautyVTricks Vanessa swatche
Bouquet – Srebrno-brzoskwiniowy błysk
Cocktails – Miętowo-złote drobiny na różowej bazie
Mummy – Różowe drobiny na miedziano-różowej bazie
paleta wedding vibes BeautyVTricks Vanessa swatche
Daddy – Mat. Ciemny, śliwkowy fiolet (cudo!)
Veil – Srebrna tafla złamana brzoskwinią
Selena – Srebrne drobiny na brzoskwiniowej bazie
paleta wedding vibes BeautyVTricks Vanessa swatche
Wedding Cake – Mat. Pastelowy, różowo-brzoskwiniowy
Altar – Mat. Jasny brąz złamany brudnym różem
Sth Old – Zielono-złote drobiny na miedziano-różowej bazie (jeden z moich ulubionych!)
paleta wedding vibes BeautyVTricks Vanessa swatche
Bride – Złoto-srebrne drobiny na jasnej, brzoskwiniowo-różowej bazie
Wedding Rings – Drobiny w kolorze neutralnego odcienia złota
Sweet Table – Mat. Ciepły, jasny brąz
paleta wedding vibes BeautyVTricks Vanessa swatche
Bff – Mat. Ciepły, rudy odcień brązu
Majorka – Mat. Soczysta czerwień rozcierająca się do maliny
Sth Blue – Niebiesko-miętowo-złote drobiny (cudowny!)
paleta wedding vibes BeautyVTricks Vanessa swatche na ręku
Best Man – Mat. Chłodny, jasny brąz
Groom – Mat. Ciemny, chłodny brąz
Bow Tie – Mat. Czerń
Góra : Swatche w świetle dziennym
Dół : W świetle lampy błyskowej
paleta wedding vibes BeautyVTricks Vanessa swatche na ręku
Góra : Swatche w świetle dziennym
Dół : W świetle lampy błyskowej
paleta wedding vibes BeautyVTricks Vanessa swatch brokat Sth New
Sth New – Brokat

Błyski

Błyszczące cienie w palecie Wedding Vibes zasługują na osobny akapit. Te, które w palecie wydają się bardzo podobne, na powiece wyglądają zupełnie inaczej ze względu na wykończenia, odcienie drobin i różne podtony. Sth Old i Sth Blue, mimo niecodziennych kolorów cudownie podkreślają oko. Wszystkie pięknie odbijają światło i rozświetlają makijaż. Mają bardzo biżuteryjny i szlachetny charakter więc nie ma co bać się tej drobiny ;)! Jednak zdecydowanie nie są to stonowane, błyszczące cienie (może oprócz Veil, który jest metalicznym srebrem). Z tego powodu, jeśli chciałoby się nimi wykonać makijaż dzienny, który nie będzie raził blaskiem, trzeba się powstrzymać i nakładać ich po prostu mniej, ot co. Jestem z tych osób, które lubią nakładać cienkie warstwy cieni w makijażu dziennym i te w palecie Miyo świetnie się do tego nadają. Do pracy delikatna mgiełka błysku a na wieczór doklepujemy grubszą warstwę i możemy iść.. ekhem, teraz w zasadzie nie możemy ale może już niedługo wieczorny wypad gdziekolwiek stanie się możliwy 😊.

Jak jest z jakością cieni?

Jedynym cieniem, z którym miałam problem jest Groom (najciemniejszy brąz) – nie rozciera się tak łatwo jak inne i trzeba się nim trochę bardziej napracować. Takiego problemu nie mam np. z Daddy – ciemnym, mięsistym fioletem, który jest chyba moim matowym ulubieńcem z całej Wedding Vibes 😀 Guest (ciemny róż) blenduje się jak marzenie. Jaśniejsze brązy – cudo. Czerwony cień – Majorka, na moim oku wypada bardziej malinowo przy rozcieraniu, ale wklepana na jasną bazę zachowuje swój pierwotny kolor. Kolor czarny jest cudowny i przy delikatnym obchodzeniu się z nim, w ogóle się nie sypie!

Cienie z palety polecam Wam nakładać na bazę. Szczególnie sprawdzi się to przy błyskach, które lubią się trochę osypać. Potraktujcie je jak trochę mniej wymagające pigmenty. Mi to absolutnie nie przeszkadza, ponieważ w makijażu dziennym używam ich w maleńkich ilościach, a jeśli mam w planach mocniejszy blask to albo bardzo uważam albo wykonuję makijaż oka jako pierwszy element na twarzy.

Cienie mają masełkową konsystencję, bardzo dobrze transferują się na powiekę. Świetnie nakładają się pędzlami, a jeśli chodzi o błyski to oczywiście palcem uzyskamy piękne krycie ale spryskanym wodą pędzlem będzie prawie identyczne. 

Cały makijaż, czy to dzienny czy mocniejszy, wieczorowy trzyma się bez poprawek na moich oczach ok. 6 godzin bez bazy. Później w moim przypadku wystarczy przyklepać i lekko wygładzić cieniowanie (szczególnie przy jednym oku, gdzie wszystkie cienie lubią mi się zbierać – takie życie). Na bazie, cienie spokojnie dadzą radę przez ok. 10 godzin i po tym czasie mogą wymagać lekkiego przyklepania.

Podczas noszenia nie odklejają się, nie schodzą brzydko z powieki. Jedyne co zauważyłam to fakt, że lekko tracą na intensywności w ciągu dnia ale ten efekt jest minimalny.

To w końcu dzienna czy ślubna?

Paleta Insta Glam Wedding Vibes jest niezwykle trafiona jeśli chodzi o kolorystykę ślubną. Jest po prostu idealna nie tylko dla panien młodych ale i dla weselników😉. Kolory są jednocześnie żywe i radosne ale także przyjemnie pastelowe, żadnych przydymień i zszarzałych podtonów tutaj nie uświadczymy.

Jak najbardziej można wykonać tą paletą również makijaż dzienny! Mamy tutaj ogromny wybór różnych odcieni brązów, czerń do przyciemnienia linii rzęs a także kremowy, matowy cień i błyski, które można stopniować w wyważony sposób uzyskując. Również róże, użyte w oszczędny sposób, zrobią robotę w dzienniaku. Mam wrażenie, że to idealna paleta zarówno do sukienki jak i do jeansów w komplecie z białym T-shirtem.

Werdykt 🙂

Paleta barw Wedding Vibes jest niezwykle uniwersalna. Do tego cena za pojedynczy cień jest bardzo korzystna i przy tej jakości cieni paleta zasługuje na bardzo wysoką ocenę. Ja ją uwielbiam i ciągle wracam gdy nie wiem co zrobić na oczach.

Komu się sprawdzi?

Nadaje się do makijaży zarówno wyjściowych i oczywiście – ślubnych ale też do makijaży codziennych, do których możemy przemycać odrobinę błysku i koloru. Wedding Vibes to też świetna paleta na sesje narzeczeńskie i ślubne – jeśli chcecie się same pomalować to polecam właśnie tą paletę do romantycznych, pastelowych makijaży z błyskami.

Jeśli malujecie się wyłącznie cieniami neutralnymi, brązami i beżami to być może ta paleta może pomóc Wam przełamać się kolorem 😉.

Bonusowo wrzucam zdjęcie makijażu, który nosiłam w ciągu dnia (bez bazy) żeby pokazać Wam do jak delikatnej ale wciąż wyrazistej chmurki można rozetrzeć cień Daddy:

paleta wedding vibes BeautyVTricks Vanessa makijaż dzienny cieniem Daddy
Dzienniak z cieniem Daddy roztartym do delikatnej chmurki, w załamaniu powieki Wedding Cake, środek powieki rozświetlony cieniem Veil a w kąciku Selena.

Wooow, pierwszy to wpis a taki długi! Jeśli dotrwaliście do końca to dajcie mi znać co sądzicie o palecie, czy już ją macie?

Jak Wam się sprawdza?

A może zamierzacie ją kupić?

Na jaką okazję?

 

Czekam na Wasze komentarze!

Trzymajcie się mocno

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *